All towels must fall

 

3-tygodniowa wystawa w ramach konkursu Aneks organizowanego przez Galerię Sztuki Współczesnej w Opolu, składająca się z projekcji moich zapisków w telefonie w czasie rzeczywistym.
Dodatkowym elementem była wieża z kartek A4 (najwyższa, jaką dałam radę ustawić), która runęła w dzień trzeci wystawy.

The exhibition in the gallery Aneks (Gallery of Contemporary Art in Opole, PL) included a beamer that was screening in real-time the “private notes” that I was typing on my phone from wherever I was, using google-docs, during three weeks.
I also tried to build the highest tower possible from A4 papers
(it felt down on the 3rd day).

“Hej,
możesz powiedzieć o pozornej prywatności i generalnie o tym, co sama zauważyłaś w tym projekcie. (trochę nie rozumiem co masz na myśli mówiąc “granice naszych historii w sieci”, mogłabyś coś więcej napisać?)
Dla mnie jest to trochę odwrócenie roli internetu, taka postawa “chcę ale się boję” albo “trochę chcę, a trochę nie” która w necie jest właściwie niemożliwa, a która mi towarzyszy w ogóle i którą chciałabym podkreślić w kontraście do tego, czego się oczekuje od (chyba szczególnie młodych) artystów, czyli jakiegoś radykalizmu, świeżości propozycji i odwagi.
Mnie w tym projekcie interesuje głównie to, co będę pisać i jak ta sytuacja na mnie wpłynie. To miało być podniesienie waloru treści, które na ogół pozostają prywatne, z których często następnie coś się rodzi, którymi mam ochotę się dzielić czy dyskutować na ich temat a jednocześnie bardzo się wstydzę.
To jest też gra z instytucją, z zaufaniem do artysty- przecież Wy nie wiecie, co ja tam będę wypisywać. Ja sama nie wiem co wyniknie z tego, że praktycznie przez trzy tygodnie muszę produkować treści na wystawę.
Odnośnie wieży z papieru to jest to próba fizycznego przedstawienia czegoś jakby “współczesny symbol” który mi wydaje mi się w tym momencie oczywisty – jako formalne przedstawienie treści produkowanych nieświadomie w internecie, ale też przemawia do mnie skojarzeniami z korporacją i nadmiarem pracy, mam wrażenie (nie wiem, czy to prawda) że widziałam przedstawienie takiego obiektu milion razy, podobnie jak np. walizkę pełną pieniędzy. Mam jeszcze taką praktykę recyklingu w sztuce, to pewnie częściowo wynika z braku hajsu, że robię coś z czegoś, co już kiedyś powstało zamiast tworzyć od zera i lubię wiedzieć, że to co robię, może potem zostać wykorzystane w inny sposób.”

*opis wystawy, z korespondencji z kuratorką

2017

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: